SULEJÓWEK. Ośmioro przeciw parkowi miniatur

0
Nawet wśród radnych, którzy skorzystali z zaproszenia Rafała Kunacha (z lewej) do odwiedzenia Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego, nie było jednomyślności - radne Halina Wysocka i Małgorzata Lubecka (w środku) głosowały za, a radni Anna Faluta i Andrzej Lipka - przeciw (fot. Eliza Woźnicka-Nowińska)

Po dwumiesięcznej batalii nie udało się przekonać większości rady miasta do wydzierżawienia terenu pod park miniatur. Podczas sesji 11 stycznia za pomysłem opowiedziało się siedmioro radnych, ośmioro było przeciw.

Wcześniej rada miasta dwukrotnie uchyliła się od podjęcia decyzji w sprawie dzierżawy (na sesjach 7 i 28 grudnia). Odbyło się w tej sprawie 9 posiedzeń komisji rady, w tym dwa połączone, była wizyta w dzisiejszej, tymczasowej siedzibie parku w Warszawie (z zaproszenia skorzystało 6 z 15 radnych). Jeszcze 4 stycznia twórca parku Rafał Kunach odpowiadał przez 2,5 godziny na szczegółowe pytania radnych.

Marszałek obiecał pieniądze

Część z nich zarzucała twórcom parku, że nie dysponują odpowiednimi funduszami na jego rozbudowę. Nie przekonywały ich zapewnienia o tym, że projekt popierają (przedstawiono listy intencyjne) m.in. wicemarszałek Sejmu oraz marszałek województwa. Ten ostatni obiecuje wsparcie finansowe i pomoc w zdobyciu dotacji.

Przed decydującym głosowaniem członkowie rady mogli się zapoznać z treścią pisma, które dwa dni wcześniej marszałek Adam Struzik skierował do twórcy parku. Zapewnia w nim o swoim poparciu dla idei tej placówki i dla pomysłu przeniesienia jej do Sulejówka. Obiecuje także pomoc pieniężną. „Deklaruję również wsparcie finansowe ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego w ramach programów wsparcia projektów w obszarze kultury lub pochodzących ze środków europejskich” – czytamy w liście marszałka z 9 stycznia.

Nie przekonało to ośmiorga radnych. Przeciw byli: Andrzej Chachulski, Janusz Czarnocki, Zenon Dąbrowski, Anna Faluta, Dariusz Galiński, Adam Lesiński, Andrzej Lipka i Tadeusz Małkiewicz.

Projekt uchwały poparło siedmioro radnych: Paweł Bieliński, Daniel Dąbrowski, Mateusz Eliasz, Małgorzata Lubecka, Aleksandra Szymulewicz, Halina Wysocka i Jacek Zieliński.

Dlaczego nie?

W rozmowie telefonicznej z Lokalną swoje argumenty przedstawił Tadeusz Małkiewicz.
– Moje propozycje, żeby podzielić wydzierżawiany teren na część edukacyjną i komercyjną, nie zyskały uznania fundacji. W części drugiej, moim zdaniem, powinna obowiązywać inna stawka czynszu oraz podatek od nieruchomości – mówi radny.

Twierdzi też, że umowa dzierżawy powinna być podpisana na okres krótszy niż proponowane w uchwale 25 lat, np. na 15 lat z możliwością przedłużenia. Jego wątpliwości budzą relacje między Fundacją Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego a spółką o tej samej nazwie oraz fakt, że właścicielem makiet jest dziś formalnie spółka, nie fundacja. Zdaniem radnego niepokojący jest brak publikacji sprawozdań z działalności spółki.

Według Małkiewicza nie jest też pewne, czy zapewnienia marszałka Struzika o dofinansowaniu parku będą zrealizowane.

– Adam Struzik nie decyduje sam, nad przyznawaniem funduszy pracują w urzędzie marszałkowskim komisje i rzeczoznawcy, którzy oceniają wnioski od strony formalnej i merytorycznej – mówi radny.

Ustępstwa i wyjaśnienia

W artykule „Park miniatur pod ostrzałem” (Lokalna nr 1-2/2018) opublikowaliśmy relację ze spotkania szefa parku Rafała Kunacha z radnymi podczas posiedzenia komisji 4 stycznia. Przytoczyliśmy najważniejsze pytania i odpowiedzi. Przypomnijmy, że Kunach szczegółowo wyjaśniał relacje między spółką (powstała wcześniej na potrzeby prowadzenia parku) a fundacją (została założona później po to, by móc korzystać z dotacji). W odpowiedzi na obawy radnych wykreślił z programu budowę hostelu na rzecz placu zabaw. Zgodził się też z sugestią, że część komercyjna parku powinna być dzierżawiona na innych zasadach niż część edukacyjna.

Burmistrz Arkadiusz Śliwa zaznaczył, że planuje podpisanie umowy z fundacją tylko wtedy, gdy stanie się ona prawnie właścicielem makiet, a jest to kwestia czysto formalna (spółka i fundacja to te same osoby). Radni otrzymali od burmistrza projekt warunków i zasad współpracy z fundacją, które chciał zawrzeć w umowie, żeby zabezpieczyć interesy miasta w wypadku niewywiązania się twórców parku z umowy.

Po głosowaniu radnych wiceburmistrz Remigiusz Górniak umieścił w sieci post, w którym pisze:
„Pozostaje nam wciąż romantycznie wierzyć, że kiedyś goszcząc turystów z całej Polski we wspaniałym Parku Miniatur w Mieście Marszałka Piłsudskiego zaśpiewamy słowa w rytm słynnej piosenki: „Nad makietą się męczyłem/ Ładnych parę lat/ Ale za to zwiedzać cudo/ Będzie cały świat”. I zamieścił link do piosenki Golec uOrkiestra „Ściernisco”.

Robert Nowiński
LOKALNA nr 3 (719), wt. 16 stycznia 2018

Park Miniatur Województwa Mazowieckiego oraz projekt jego usytuowania na Gliniankach przedstawialiśmy w 47/2017 numerze Lokalnej („Na Gliniankach postawia nam cerkiew”), a potem opisywaliśmy perypetie związane z odkładaniem decyzji przez radnych („Czy radni ‘wejdą’ w park miniatur?” – Lokalna nr 49/2017; „Radni jadą obejrzeć miniatury” – Lokalna nr 50/2017). Zwiedziliśmy również wraz z radnymi park miniatur w jego obecnej siedzibie przy ul. Senatorskiej w Warszawie i opisaliśmy to w Lokalnej nr 51/2017 („Dworzec Wiedeński? Róg Gdańskiej i Reymonta„). Komentarz „Ważne pytania w sprawie parku miniatur” oraz relację z komisji, na której na pytania radnych kolejny raz odpowiadał twórca parku Rafał Kunach („Park miniatur pod ostrzałem„) zamieściliśmy w Lokalnej nr 1-2/2018.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ