SULEJÓWEK. Dworzec Wiedeński? Róg Gdańskiej i Reymonta

0
Radni Anna Faluta, Halina Wysocka i Andrzej Lipka przyglądają się Pałacowi Karasia. Na pierwszym planie Żelazna Brama (fot. Eliza Woźnicka-Nowińska)

– Nie wyobrażam sobie naszej obecności w Sulejówku bez akceptacji władz miasta i bez bardzo ścisłej współpracy – mówi Anna Kabała, prezes Fundacji Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. W środę 13 grudnia odbyła się wizyta sulejóweckich radnych w obecnej, tymczasowej siedzibie parku, czyli secesyjnym gmachu byłego Domu Bankowego Wilhelma Landaua przy ul. Senatorskiej 38 w Warszawie.

Radni obejrzeli ekspozycję, składającą się dziś z dziesięciu makiet gmachów, które bezpowrotnie zniknęły z panoramy Warszawy lub zmieniły wygląd. Po salach byłego banku oprowadzili gości przewodnicy – dyrektor i fundator Rafał Kunach oraz pracownik, architekt Piotr Biernat. Przedstawili dzieje budynków związane z historią miasta i kraju. Przewodnickie gawędy obfitowały w anegdoty i ciekawostki.

Pracuje sztab specjalistów

W pracowni goście dowiedzieli się o procesie budowy makiet. Biorą w nim udział architekci, historycy, rzeźbiarze, malarze. Faza projektowa jest poprzedzona debatami wybitnych varsavianistów i znawców historii budownictwa. Żeby odtworzyć wygląd nieistniejących od dawna budowli, twórcy wykorzystują wszelkie dostępne źródła – plany, rysunki, fotografie, teksty. Wszystko to przy zachowaniu najdrobniejszych szczegółów, detali architektonicznych – gzymsów, boniowań, głowic kolumn, kariatyd. Elewacje są także „postarzane” w sposób, w jaki – według zdjęć lub doświadczenia – mogły ulegać zniszczeniu podczas eksploatacji.

– Bierzemy na przykład pod uwagę, czy dach był zakończony rynnami, czy nie, czy gmach stał bezpośrednio przy ulicy, czy w parku. To miało wpływ na zacieki, zabrudzenia ścian – tłumaczy Agnieszka Kabała.

Każdy budynek składa się z tysięcy elementów. Część z nich wykonana jest z oryginalnych materiałów, jak szkło (szyby) czy blacha miedziana (pokrycia dachów), część z trwałych tworzyw, odpornych na działanie słońca, mrozu czy wody. Dlatego przeznaczone są do eksponowania na otwartej przestrzeni.

– Zresztą sama konstrukcja też służy obronie przed deszczem – mówi Kabała. – Proszę zwrócić uwagę, gmachy wyposażone są w prawdziwe rynny, tyle że miniaturowe.
Każda z makiet jest wykonana w standardowej skali 1:25. Czas wykonania jednego obiektu to kilka miesięcy. Koszt to nawet ponad 200.000 złotych.

Jeśli tak, to na stałe

Po obejrzeniu makiet oraz prezentacji slajdów radni mogli zadawać pytania. Ile czasu potrzebuje fundacja na ewentualne przeniesienie parku do Sulejówka? Jakich oczekuje warunków dzierżawy? Czy nie ma niebezpieczeństwa zmiany decyzji i wyprowadzki parku po krótkim okresie jego bytności na Gliniankach? Czy fundacja ma środki na uruchomienie parku w nowym miejscu i zagospodarowanie terenu? Co oprócz miniatur budynków znajdzie się na 3,75 ha dzierżawionych przez fundację od miasta? Ile drzew trzeba będzie wyciąć?

– Nasze przenosiny do Sulejówka mają sens tylko wtedy, gdy odbędą się za aprobatą władz miasta – mówi Anna Kabała. – Bez akceptacji i współpracy, także już podczas naszej ewentualnej działalności w Sulejówku, nie ma to sensu. Dla nas to będzie decyzja ostateczna, wymagająca także zmiany planów osobistych – dodaje.

Prezes zapewniła, że jeśli rada zgodzi się na dzierżawę i teren pod inwestycję zostanie choć częściowo przygotowany, to obecna ekspozycja może stanąć na Gliniankach jesienią przyszłego roku. Zapewniła, że fundacja udźwignie przedsięwzięcie finansowo, o czym świadczy fakt, że poradziła sobie z częściowym remontem i zagospodarowaniem gmachu na Senatorskiej. Liczy jednak na dotacje unijne. Są na nie – jak twierdzi Kabała – duże szanse. Trzeba tylko spełnić podstawowy warunek: placówka musi mieć stałą siedzibę. Umowa dzierżawy z Sulejówkiem rozwiązałaby problem.

Park miniatur ma się rozrosnąć do około 50 obiektów. Będą to miniatury nieistniejących już bądź zrujnowanych kościołów, dworców, mostów, zamków i pałaców z terenu Warszawy i całego Mazowsza. Przedstawiciele fundacji zapowiadają, że oprócz nich chcą na Gliniankach zbudować skatepark, restaurację, pawilon wystawienniczy (kolekcja historycznych fotogramów), salę konferencyjną, pracownię, a nawet małą przystań kajakową nad zrewitalizowanym zbiornikiem wodnym. Ciąg dojazdowy od strony ulicy Gdańskiej ma być oddzielony od posesji pasem zieleni.

Częściowa wycinka drzew będzie niezbędna, projekt zakłada jednak nowe nasadzenia. Ma to być m.in. karłowata roślinność dopasowana do skali miniatur architektonicznych i tworząca dla nich naturalne otoczenie. Fundacja liczy na bardzo preferencyjne stawki czynszu w pierwszych latach obecności w Sulejówku. Zaznacza jednak, że dla mieszkańców miasta, także grup zorganizowanych, zwiedzanie ekspozycji będzie bezpłatne (z wyjątkiem usług przewodnika). Część rekreacyjna ma być ogólnodostępna.

Kogo to obchodzi

Do idei przeniesienia Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego do Sulejówka burmistrza Arkadiusza Śliwę namówił marszałek województwa Adam Struzik. Obaj panowie są przekonani, że park będzie świetnym narzędziem promocyjnym miasta. Jego charakter współgra z powstającym Muzeum Józefa Piłsudskiego. Obie placówki stworzą doskonale warunki dla coraz popularniejszej turystyki historycznej. Przedstawiciele urzędu miasta podkreślają, że park wpisze się idealnie w koncepcję zagospodarowania Glinianek. Przypominają o planach budowy na tym terenie centrum kulturalno-administracyjnego i przestrzeni rekreacyjnej.

Na sesji 7 grudnia radni nie zdecydowali się wyrazić zgody na przekazanie fundacji w 25-letnią dzierżawę 3,75 ha terenu na Gliniankach. Mimo że – jak tłumaczyli burmistrz i radca prawny urzędu miasta – uchwała taka była niezbędna do rozpoczęcia formalnych rozmów z fundacją. Zapisy ewentualnej umowy miały być uzgodnione później i skonsultowane z radą. Większość radnych stwierdziła jednak, że brak im dostatecznej wiedzy na temat potencjalnego dzierżawcy. Obecni na sesji Kabała i Kunach zaprosili ich więc na Senatorską. Z zaproszenia skorzystało sześcioro z piętnaściorga radnych: Anna Faluta, Małgorzata Lubecka, Halina Wysocka, Andrzej Chachulski, Andrzej Lipka i Daniel Dąbrowski.

Nad przyjęciem parku w Sulejówku radni mają się zastanowić na posiedzeniu połączonych komisji rady. Ostateczną decyzję mają podjąć na sesji planowanej na 28 grudnia.

Park Miniatur Województwa Mazowieckiego oraz projekt jego usytuowania na Gliniankach przedstawialiśmy w 47/2017 numerze Lokalnej („Na Gliniankach postawia nam cerkiew), a potem opisywaliśmy perypetie związane z odkładaniem decyzji przez radnych („Czy radni ‘wejdą’ w park miniatur?” – Lokalna nr 49/2017; „Radni jadą obejrzeć miniatury” – Lokalna nr 50/2017).

Robert Nowiński
LOKALNA nr 51 (716), wt. 19 grudnia 2017

 

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ