HALINÓW. Dajmy boisko dzieciom w Chobocie

0
Dzieci ze szkoły w Chobocie nie mają sali gimnastycznej ani prawdziwego boiska, ale nie zamieniłyby (ani ich rodzice) tej szkoły na żadną inną. Pomóżmy im! fot. SP Chobot

Mała wiejska szkoła jest kochana przez dzieciaki i przez ich rodziców. Mimo tego, że nie ma tu ani sali gimnastycznej, ani prawdziwego boiska. To ostatnie mają właśnie szansę dostać. Pomóżmy im w tym, wystarczy kliknąć.

Chobocka podstawówka to szkoła naprawdę wyjątkowa. Tylko 58 uczniów plus 14 w przedszkolu. Na uboczu… ba, można powiedzieć daleko. Rodzice przywożą tu jednak swoje pociechy nawet spoza rejonu, często nadrabiając wiele kilometrów. Kiedy parę miesięcy temu władze gminy chciały redukować liczbę oddziałów, społeczność szkolna ostro zaprotestowała. Rodzice przychodzili na posiedzenia komisji rady miejskiej i na sesje. Burmistrz uznał ich rację.
Skąd ta determinacja?

Razem góry przenoszą
– Szkoła ma charakter integracyjny, co buduje naturalną umiejętność obcowania i wspierania osób niepełnosprawnych, mierzących się z trudnościami – mówi Lokalnej jedna z mam, Alicja Wilińska. – Na pewno liczy się kameralny charakter placówki. Wszyscy się tu znamy. Bliskie relacje – z innymi dorosłymi, z dziećmi. Mamy czasem wrażenie, że jesteśmy w stanie góry przenosić i jedni drugich napędzamy pozytywną energią. Niesamowite jest także zaufanie, jakim obdarzają nas pani dyrektor i kadra. I choć to mała szkoła i mogłoby się zdawać, że gdzieś na krańcu świata, to mamy wrażenie, że razem możemy naprawdę dużo – śmieje się pani Alicja.

Dyrektor szkoły nie pozostaje dłużna i komplementuje rodziców.
– Jeśli chodzi o relacje szkoły z rodzicami, to faktycznie jest to od lat nasza mocna strona. Wydaje nam się to nawet naturalne i nie wyobrażamy sobie funkcjonowania bez takiej współpracy. Wiadomo, że my jako kadra mamy przede wszystkim zadanie edukowania dzieci, realizacji programu, zapewnienia opieki i bezpieczeństwa. Rodzice wspierają w różnych sprawach dodatkowych – mówi nam Małgorzata Szklarska, która chobocką szkołę prowadzi od roku 1992 (co pięć lat jest konkurs).

Ani uczniom, ani ich opiekunom nie przeszkadza to, że szkoła nie ma sali gimnastycznej (dzieciaki ćwiczą w połączonych tymczasowo salach lekcyjnych). Nie ma tu nawet przyzwoitego boiska, bo piaszczysty placyk po deszczu zamienia się w bajorko, a na starym, betonowym łatwo o kontuzję.

Piłka w siódmym niebie
To może się zmienić. Szkoła wystartowała w konkursie Kolorowe Boiska organizowanym przez jedną z firm produkujących farby. Nagrodą dla zwycięskiej szkoły jest wielofunkcyjne boisko z wyposażeniem i sztuczną nawierzchnią. Rodzice wspólnie z dziećmi nakręcili krótki film „Piłka w siódmym niebie”. Widać na nim uczniów, ale główną bohaterką jest tytułowa piłka, a część zdjęć jest robiona przyczepionym do niej telefonem.

– Żeby uzyskać określony efekt, długo wszyscy główkowali, jak to zrobić. Ale potrzeba jest matką wynalazku. Okazało się, że najbardziej prosty pomysł przyklejenia uzbrojonej w obudowę antyshock komórki mocną elastyczną taśmą do piłki okazał się genialny – wspomina Alicja Wilińska.

Kto żyw, niech głosuje!
Teraz szkoła chce się dostać do finału, to znaczy wśród 20 szkół z małych miejscowości w całej Polsce, które otrzymają najwięcej internetowych głosów. Spośród nich jury wybierze zwycięzcę. Film i apel o głosowanie na SP w Chobocie zamieściliśmy 8 czerwca na facebookowej stronie Lokalnej. O akcji można też przeczytać oczywiście na stronie szkoły i na stronie gminy.
Głosowanie trwa do 18 czerwca. Można każdego dnia raz z danego adresu mailowego nie częściej niż co 5 minut z jednego komputera. Głosy mogą być naliczane nawet 2 doby, więc warto byłoby zdobyć bezpieczną ich liczbę, a póki co szkoła w Chobocie chwilami spada nawet poza finałową dwudziestkę… [Ranking]

Zagłosujmy. Każdy głos się liczy. Pomóżmy zdobyć boisko dla dzieciaków z Chobotu!
https://koloroweboiska.pl/glosuj/profil/7adbb036618d41ad487e101b35758e26
ern

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ