OPINIE. SULEJÓWEK. Jestem za budową centrum

0
Andrzej Lipka, przewodniczący Komisji Inwestycji i Gospodarki Komunalnej Rady Miasta Sulejówek (fot. Eliza Woźnicka-Nowińska)

O budowie centrum mówi Lokalnej Andrzej Lipka, przewodniczący Komisji Inwestycji i Gospodarki Komunalnej Rady Miasta Sulejówek

Na najbliższej sesji rady miasta (planowana na 20 kwietnia) ma ponownie stanąć projekt uchwały w sprawie przystąpienia do budowy nowoczesnego centrum Sulejówka (punkt spadł z programu sesji marcowej). Ratusz chce stworzyć kompleks administracyjno-kulturalno-rekreacyjny na terenie Parku Glinianki [pisaliśmy o tym obszernie w artykule „Jest szansa na ratusz”, Lokalna nr 5/2017]. Formą finansowania ma być partnerstwo publiczno-prywatne. Zdania radnych są podzielone.

21 marca publikowaliśmy opinie Adama Lesińskiego i Andrzeja Chachulskiego. Dziś na pytania Lokalnej odpowiada Andrzej Lipka.

Czy budowa centrum administracyjno-usługowego w proponowanym kształcie i miejscu jest zasadna?

Zaproponowany budynek jest tzw. obiektem centrotwórczym. Lokalizacja jest jak najbardziej odpowiednia dla takiej inwestycji. Duży, dotychczas niezagospodarowany obszar wokół obiektu zlokalizowanego w tym miejscu jest zaczątkiem stworzenia tutaj w przyszłości centrum nie tylko administracyjno-usługowego, ale również kulturalno-wypoczynkowo-handlowego o charakterze parkowym. Zlokalizowanie takiego obiektu w pobliżu już istniejącego stadionu i posterunku policji stanowiłoby dobry początek dla takiego centrum miasta, a może nawet niewielkiego reprezentacyjnego rynku. Wybór miejsca jest bardzo dobry – otoczenie daje możliwości rozwoju i budowy innych obiektów (np. basenu) w tej okolicy. Na obiekty różnego typu o różnym przeznaczeniu jest tam bardzo dużo miejsca.
Nie znajduję innego lepszego miejsca w naszym mieście, tak dużej wolnej powierzchni będącej własnością miasta, o takich możliwościach rozwojowych.

Co do kształtu obiektu, trudno się w tej chwili wypowiadać, bo nie ma jeszcze nawet koncepcji funkcjonalnej, a tym bardziej projektu koncepcyjnego. Znamy tylko bardzo ogólne założenia co do wielkości powierzchni i jej przeznaczenia w obiekcie. Z planowanej całej powierzchni użytkowej około 3.300 m² urząd miasta zajmowałby około 2.450 m², 700 m² przeznaczone byłoby na salę wielofunkcyjną z widownią na 300 osób z zapleczem, a pozostała powierzchnia – około 200 m² – stanowiłaby miejsce dla niewielkiej komercji.
Zaproponowana powierzchnia 3.300 m² wydaje się w chwili obecnej i na okres od 15 do 20 lat odpowiednia. Mam nadzieję, że na tej powierzchni znajdzie się miejsce pracy dla pracowników urzędu, którzy obecnie pracują w budynkach:

– na ulicy Dworcowej,
– na ulicy Gdańskiej (która to powierzchnia jest wynajmowana za około 90.000 PLN rocznie),
– na ulicy Świętochowskiego – pracownicy MOPS
– na ulicy Wrońskiego – pracownicy biblioteki
– na ulicy Bogusławskiego – pracownicy Domu Kultury.

Ponadto budynek na ulicy Dworcowej nie do końca spełnia ogólnie wymagane standardy dla tego typu obiektów, szczególnie dostępności dla osób niepełnosprawnych i z ograniczeniami ruchowymi. Uważam, że nasze miasto powinno mieć nowoczesny obiekt spełniający potrzeby miasta.

Chciałbym, aby obiekt ten był zbliżony architektonicznie do budynku urzędu miasta w dzielnicy np. Warszawa Wesoła (z uwzględnieniem upływu czasu). Jeżeli wolno mi w tym momencie przedstawić swoją wizję, to widziałbym w bryle tego budynku element centralny, np. szklaną wieżę z zegarem. Przed budynkiem powinien znaleźć się plac wejściowy w postaci skweru. W pobliżu, w widocznym miejscu, ale nie centralnym, widziałbym parking, który służyłby zarówno interesantom, jak też odwiedzającym salę koncertową. Budynek powinien być wyposażony w windy, podejścia dla niepełnosprawnych, znaki dla niewidomych i wszelkie udogodnienia dla osób starszych. Należałoby zastanowić się nad zastosowaniem ekologicznych źródeł prądu lub ciepła. Projekt powinien przewidywać możliwości rozbudowy budynku za 20-40 lat, jeśli zaistnieje taka potrzeba.

Nie byłbym takim optymistą co do ograniczania stanu zatrudnienia w poszczególnych jednostkach organizacyjnych urzędu. Komputery i programy są narzędziami pomagającymi w pracy, skracającymi czas, ale nikt nie zastąpi człowieka przy prowadzeniu korespondencji, podejmowaniu decyzji, projektowaniu, prowadzeniu i archiwizacji dokumentów, prewencji czy sprzątaniu miasta.

Czy formuła PPP jest właściwa dla realizacji tego przedsięwzięcia?

Trudno powiedzieć, czy formuła PPP jest właściwa i słuszna dla takiego przedsięwzięcia. Jako miasto nie mamy doświadczenia w takiej współpracy.

W oparciu o przedstawione dane w efekcie końcowym wydaje się bardzo kosztownym przedsięwzięciem. Formuła PPP jest początkowo bardzo wygodna finansowo, ponieważ przez kilka lat nie angażuje środków miejskich. Za odroczenie kosztów dzisiaj trzeba będzie jednak zapłacić później i to niemało.

Może należy rozpatrzeć inny wariant, mniej kosztowny. Gdyby to zależało od mojej decyzji, zapoznałbym się z projektami tego typu obiektów w innych miastach – np. w Warszawie Wesołej. Ratusz w Warszawie Wesołej co do wielkości i bryły bardzo odpowiada moim oczekiwaniom. Jest funkcjonalny i reprezentacyjny. Bryła budynku z centralną częścią i dwoma ramionami w dwóch kierunkach daje w przyszłości możliwość dalszej rozbudowy, jeżeli byłyby takie potrzeby.

Zaproponowana realizacja w formule PPP daje możliwość rozłożenia w czasie kosztów budowy, ale w sumie w okresie 20 lat spłaty jest jednak bardzo kosztowna dla miasta. Przy powierzchni obiektu około 3.300 m² szacunkowy koszt budowy (z otoczeniem) wyniósłby około 28 mln PLN brutto, wartość odsetek od kredytu w granicach około 11,3 mln PLN w okresie 20 lat oraz 30 mln PLN – koszty związane z utrzymaniem obiektu w ciągu 20 lat. Jest to w sumie bardzo duża kwota.

Moim zdaniem należy założyć, że koszt budowy nie powinien przekroczyć 15 mln PLN. Koszty kredytu – odsetki – to 6 mln w okresie np.10 lat, a koszty utrzymania to około 4 mln PLN w okresie 10 lat. Moim zdaniem taki koszt rozłożony na 10 lat miasto jest w stanie ponieść, nie rezygnując z budowy infrastruktury. Może należy zrealizować tę inwestycję w okresie dwóch-trzech lat w kredycie (tak jak to było z realizacją przedszkola na ulicy Szosowej), nie zapominając o realizacji inwestycji w infrastrukturę – wodociągi, kanalizację sanitarną i deszczową, drogi i oświetlenie. Takie rozwiązanie będzie mniej kosztowne dla miasta.

No cóż, budowa nowego przedszkola w Miłośnie w miejscu starego też miała w swoim czasie wielu przeciwników i to, ku mojemu zdziwieniu, wśród niektórych radnych – nie tylko miejskich.

Czy przedstawione podczas spotkania połączonych komisji finansów i inwestycji przez wiceburmistrza Remigiusza Górniaka gwarancje bezpieczeństwa (ze strony ministra rozwoju) są przekonujące?

Oczywiście nie mam podstaw nie ufać zapewnieniom przedstawionym przez wiceburmistrza p. Remigiusza Górniaka dotyczącym gwarancji bezpieczeństwa ze strony ministra rozwoju. Nauczony jednak doświadczeniem zawodowym (z branży budowlanej i nie tylko) uważam, że jedynym gwarantem bezpieczeństwa jest jasna, przejrzysta i zrozumiała umowa, sporządzona przez zainteresowane strony w formie papierowej. Z niej to powinny wynikać prawa i obowiązki każdej ze stron oraz kto, kiedy i jakie ponosi koszty takiego przedsięwzięcia.

Czy poprze Pan na najbliższej sesji uchwałę w sprawie „podjęcia działań zmierzających do przeprowadzenia postępowania na wybór partnera prywatnego w celu realizacji przedsięwzięcia pn. Kompleks administracyjny Miasta Sulejówek wraz z otoczeniem”?

Oczywiście, że poprę. Jednak będzie to uwarunkowane możliwością wcześniejszego zapoznania się z treścią umowy między Miastem Sulejówek a Ministerstwem Rozwoju, z której zapisów jednoznacznie będzie wynikało, że miasto nie poniesie żadnych dodatkowych kosztów na przykład związanych z analizą opłacalności takiego projektu w formule PPP.

Jak wszystkie inwestycje w mieście, ta również może być dla niektórych mieszkańców miasta w danym momencie kontrowersyjna, biorąc pod uwagę inne potrzeby miasta, takie jak uzupełnienia infrastruktury wodociągowej, kanalizacji sanitarnej, kanalizacji deszczowej, oświetlenia i infrastruktury drogowej.

Trzeba też przeanalizować takie fakty, jak:
– budynek urzędu jako budynek zabytkowy ma ograniczone możliwości dostosowania go do obecnych potrzeb oraz to, że nakłady na jego utrzymanie nie będą malały, a raczej będą rosły
– poszczególne działy urzędu miasta rozrzucone są po różnych lokalizacjach, co wymaga dodatkowych nakładów czasowych
– takie miasto jak nasze nie ma żadnej sali widowiskowej, a sale zajęć dodatkowych np. z malarstwa, rzeźby, literatury, teatru itp. muszą być ograniczone do minimum z uwagi na trudności lokalowe.

Taka inwestycja jak budowa urzędu miasta zawsze będzie miała wielu przeciwników. Trzeba jednak wziąć pod uwagę wyżej wymienione argumenty i rozpocząć trudną, ale konieczną drogę do realizacji docelowej siedziby miasta.
Andrzej Lipka
(tytuł od redakcji)

LOKALNA nr 15-16, wt. 11 kwietnia 2017

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ