Ograbiony z marzeń

0
Norbert Całka nie może zrozumieć, jak to się stało, że do Rio pojechali niżej notowani w rankingu światowym zawodnicy

Norbert Całka – niepełnosprawny szermierz z Sulejówka – został pozbawiony możliwości startu w Paraolimpiadzie w Rio. Gdy podano nominację do kadry na Paraolimpiadę i nie było tam nazwiska Całki, pomyślałam: pewnie wyeliminowała go kontuzja, choć jeszcze nie dawno rozmawialiśmy i byłam przekonana, że zdobędzie co najmniej srebro olimpijskie, dopisywało zdrowie i forma. Prawda jest inna i bardzo smutna. „To skandal” – mówią jego znajomi i świat szermierki.

Norbert nie może wciąż zrozumieć, jak to się stało, że do Rio pojechali niżej notowani w rankingu światowym zawodnicy. Był numerem jeden do wyjazdu, kiedy na początku sierpnia okazało się, że kadra Rosji została zdyskwalifikowana, więc są kolejne miejsca dla zawodników z innych krajów. Tym zawodnikiem był właśnie Norbert, ale to nie on pojechał, tylko Białorusin.

Dlaczego PKPar (Polski Komitet Paraolimpijski) nie wysłał naszego zawodnika? Czy może zawiniła światowa federacja IPC, czy chodzi tylko o koszty wyjazdu? Sprawę stara się wyjaśnić sam poszkodowany. Niestety, kontakt z prezesem PKPar był utrudniony, prezes nie odpowiadał na maile, nie można było umówić się na spotkanie, aby usłyszeć, dlaczego mimo numeru rankingowego (12. na świecie) to nie on pojechał walczyć o marzenia i lepszą przyszłość, stypendium. Sprawy nie można zamieść pod dywan. Po ogłoszeniu kadry na facebookowej stronie PKPar zawrzało. Komentarze wsparcia zawodników z kraju dla Całki i te oceniające PZPar negatywnie natychmiast zostały jednak zablokowane.

Gdy kadrowicze szykują się do startu w Rio już 12, 13 września, prezes PKPar Łukasz Szeliga znalazł chwilę na rozmowę z Całką 7 września. O tym, co Norbert od niego usłyszał, napiszemy w najbliższym numerze Lokalnej.

Anna Kuśmierczyk

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ